Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 maja 2017

Instagram

Wszyscy mają Instagram , mam i ja :)
Tak wiem, jestem z lekka opóźniona w tej kwestii , ale ja już tak mam ,że bardzo długo "dojrzewam" do wielu nowinek.
Założyłam , go trochę z ciekawości, a trochę dla sprawdzenia czy innym też podoba się to co teraz dziergam.
I o dziwo pomimo iż nadal nie rozumiem zależności pomiędzy jakością zdjęć , tudzież treścią na nich ,a polubieniami nawet podoba mi się instagram.
Zdobywam tam więcej lajków niż na fejsie, a jestem tak dopiero kilka dni więc może nie jest najgorzej z moimi pracami.

A oto moja ostatnia czyli mała żyrafa.





poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Psiak

Jak to w życiu bywa wszystko i wszyscy przemijają , a tym co zostają często pozostaje smutek.
Tak też było z naszą psiną Bertą ,która przeżyła równo 15 lat psich, a w przeliczeniu na ludzkie jako duży pies 118 lat :)


Na osłodę smutku zrobiłam Synowi takiego oto psiaka.
Wzór znalazłam tutaj 












niedziela, 15 stycznia 2017

Tuli - kocyki

A ja nadal eksperymentuję z szydełkiem.
Tym razem powstały tuli- kocyki.
Przeglądając internet w poszukiwaniu inspiracji na szydełkowe twory zauważyłam ,że jest sporo takich mini kocyków z maskotkami ,które mają zastępować przytulankę.
Bardzo spodobał mi się  ten pomysł i postanowiłam zrobić takie mini kocyki.
Najpierw powstał kocyk w kształcie gwiazdy z wielorybem, a potem z sową.
Mini kocyki zostały wykonane z bawełny Dropsa, a maskotki wypełniłam kulką silikonową.
Tuli - kocyki są wprawdzie niewielkie, bo mają ok. 30-32 cm, ale takie właśnie mają być :)
Jeśli ktoś chciałby przytulić się do takiego tuli-kocyka to zapraszam na DaWandę  :)











piątek, 7 października 2016

Virustuch

Nie jest to żadne ostrzeżenie o wirusie w sieci, chociaż to zależy.... :)
Od czasu do czasu zaglądam do internetu by znaleźć jakiś bodziec do kolejnego dziewiarskiego działania.
Jako ,że teraz uczę się szydełkować więc odwiedziłam bloga Szkoła szydełkowania .
I tam znalazłam tego wirusa :)
Faktycznie chusta szybko wciąga, a że jest bardzo łatwa w wykonaniu ,więc odkłada się jej odłożenie z rzędu na rząd :)
Znacie to : jeszcze jedno oczko, jeszcze jeden rząd:)
Chciałam tylko spróbować czy będę umiała zrobić, a ani się spostrzegłam jak zużyłam motek Alize diva i powstał dylemat co dalej, gdyż więcej włóczki w tych odcieniach już nie miałam.
Pruć nie chciałam, bo jest to ostatnia rzecz, do której się uciekam gdy coś dziergam.
Tak więc poszukałam w zapasach i dokończyłam chustę.
Nie jest wprawdzie największa, ale da się nią omotać.








Corner to corner

Wzory szydełkowe nadal mnie intrygują.
Niedawno zobaczyłam w internecie próbkę ściegu  corner to corner (niestety nie wiem jak się to tłumaczy na jęz. polski).
Tak mi się ten wzór spodobał,że od razu poszukałam na YouTube filmiku i włączyłam jeden z wielu z instrukcją wykonania.
Wzór okazał się całkiem łatwy więc od razu zabrałam się do działania.
Na pierwszy raz powstały podkładki pod kubki.




Podkładki zrobiłam z bawełny więc spokojnie mogą być często używane i prane nie tracąc nic na na swoim wyglądzie. 
Po podkładkach nadal chciałam zrobić coś jeszcze tym wzorem i powstał damski szyjogrzej -"śliniak".
Wiem śmiesznie brzmi ta nazwa, ale nic nie poradzę taka właśnie mi się nasuwa gdy na niego patrzę :)

A oto rzeczony damski śliniak :)
Włóczka to melanż melanżów, czyli podwójna nitka włóczek wełnianych w melanżowych kolorach.









Myślę,że jeszcze nie raz wrócę do tego wzoru gdyż ma niezły potencjał :)

poniedziałek, 26 września 2016

Panda

Dawno nic nie publikowałam, ale to nie prawda że nic nie robiłam.
Prawie cały sezon letni poświęciłam na zbieranie plonów i robienie przetworów.
Gdy tylko się z tym uporałam chwytałam za druty tudzież szydełko :) Tak , tak szydełko :)
W efekcie powstało kilka rzeczy, które jednak pokażę w odwrotnej kolejności tworzenia.

Na początek pokażę pandę.
Można by rzec ,że jest to mój debiut w amigurumi ( nie licząc ośmiorniczek).
Jak mi się robiło?
Nużąco, niby tylko kilka elementów było do zrobienia , a ciągnęło mi się to jak guma do żucia .
Może tak mi to szło niemrawo gdyż kilka elementów było do zrobienia w kolorze czarnym , a i włóczka była z włoskiem, który był dość irytujący.
Tak czy inaczej pierwsze koty za płoty i pandę skończyłam.
Motywacją było to ,że postanowiłam ją dać Córce na powitanie gdy wróci z długich wojaży.
Udało się :)

 A oto ona panda.
Wzór zaczerpnęłam stąd i lekko go zmodyfikowałam w trakcie robienia.







sobota, 4 czerwca 2016

Ośmiorniczki

Całkiem niedawno dowiedziałam się o akcji dziergania szydełkowych ośmiorniczek dla wcześniaków  .
Nie zastanawiając się ani chwili przystąpiłam do akcji.
Dzięki temu mogę w ciekawy i przydatny sposób przerobić moje zapasy bawełny, a i ręce będą czymś zajęte :)

Więcej o akcji można przeczytać tutaj i tutaj

A tak wyglądały moje ośmiorniczki w trakcie pracy i finalnie.



Jako dodatek na głowie mają przyczepione rozgwiazdy :)







czwartek, 26 maja 2016

Kocyk

Zrobiłam kolejny kocyk.
Tym razem trwało to prawie wieczność.
Robienie szydełkiem to jakiś "dzień świstaka" :) ciągnie się i ciągnie i końca nie widać.
Dziubałam się z nim tak długo gdyż chciałam spróbować swoich sił w robieniu kolejnego wzoru szydełkowego.
Sam wzór jest prosty ( nazywa się granny ripple) ,ale niestety zbyt wolno go przybywa zwłaszcza gdy robi się nim coś większego.
W końcu jednak udało mi się go skończyć. Wprawdzie nie obyło się bez prucia ,bo gdy byłam już prawie przy końcu musiałam spruć prawie połowę aby dołożyć jeszcze jeden odcień włóczki pośrodku by kocyk zyskał na długości.
No cóż tak bywa gdy w robieniu króluje wieczny brak końcowego pomysłu, a międzyczasie mnóstwo pomysłów.

Jednak jest i jestem z jego wyglądu zadowolona :)
Kolory takie lekko pinkowe, ale po raz kolejny chciałam wykorzystać swoje dziwne zapasy :)



 Całość wykończyłam oczkami rakowymi.






Poduszka resztkowiec

Po zrobieniu swetra trzy żywioły zostały mi jeszcze resztki włóczek.
Ten fakt nie zdarza mi się zbyt często więc postanowiłam z tego skorzystać i coś z tych resztek zrobić.
A skoro ostatnio doznałam lekkiego zauroczenia szydełkiem twór powstał przy jego pomocy.
Zrobiłam poduszkę z kwadracików " babcinych" tzw. granny square.
Wzór znalazłam w jakiejś Sandrze i stwierdziłam ,że może dam radę :)
Owszem zrobiłam kwadratami przód poduszki ,ale lekko poległam :(
Brakło mi już włóczek na kolejne kwadraty ,a i sama robota okazała się zbyt żmudna i długotrwała.
Tak więc tył powstał już w ekspresowym tempie na drutach :)

A tak wygląda "Resztkowiec" z przodu



i jeszcze z tyłu


i własnoręcznie zrobione guziki