Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szydełku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 maja 2017

Instagram

Wszyscy mają Instagram , mam i ja :)
Tak wiem, jestem z lekka opóźniona w tej kwestii , ale ja już tak mam ,że bardzo długo "dojrzewam" do wielu nowinek.
Założyłam , go trochę z ciekawości, a trochę dla sprawdzenia czy innym też podoba się to co teraz dziergam.
I o dziwo pomimo iż nadal nie rozumiem zależności pomiędzy jakością zdjęć , tudzież treścią na nich ,a polubieniami nawet podoba mi się instagram.
Zdobywam tam więcej lajków niż na fejsie, a jestem tak dopiero kilka dni więc może nie jest najgorzej z moimi pracami.

A oto moja ostatnia czyli mała żyrafa.





niedziela, 9 kwietnia 2017

Aaaa kotki dwa :)

A ja nadal dziergam szydełkiem.
Tym razem zajęłam się maskotkami i powstały takie oto koty.
Najpierw powstał taki.




A potem zrobiłam jeszcze takiego.
Oba mają ok 30 cm.




piątek, 24 marca 2017

Daktylowiec i ślimak

Jako,że u mnie nadal "faza" bezglutenowa tym razem powstało szybkie ciasto na bazie daktyli.
Nie zawiera cukru ani tłuszczu czyli takie wiosenne fit.
Jest wilgotne , pyszne i co tu dużo mówić trzeba spróbować :)

SKŁADNIKI:

  • paczka daktyli = 200g 
  • 4 jajka 
  • 1 szklanka mąki jaglanej 
  • 1 szklanka mielonych orzechów ( u mnie arachidowe) 
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki kakao 
  • 2 łyżeczki przyprawy do pierników 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 kieliszek rumu lub czystej wódki wg. uznania 
  • 1 garść owoców goji 
  • 1 garść rodzynek 

WYKONANIE:
Daktyle umieścić w garnku , dodać niewielką ilość wody i chwilę gotować.
Przestudzić, a następnie przy użyciu blendera zmiksować na papkę.
Jajka ubić na puszystą masę.
Następnie dodawać po kolei : masę daktylową, mleko , sodę i proszek a następnie po lekkim przemieszaniu mikserem mąki.
Wymieszać na jednolitą masę i dodać jeszcze rodzynki i owoce goji.
Przemieszać łyżką i wyłożyć na brytfannę.
Włożyć do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec ok. 50 minut,  a raczej do suchego patyczka gdyż każdy piekarnik jest inny.:)

Smacznego :)

A skoro słodko i leniwie to przedstawiam ślimaka -grzechotkę.
Aby nam również każdy dzień mijał spokojnie i leniwie jak temu ślimakowi :)




środa, 22 marca 2017

Dywan ze sznurka

Coraz bardziej lubię eksperymenty z szydełkiem w dłoni :)
Tym razem wykonałam podwójną próbę swoich sił, a mianowicie nie dość ,że zakupiłam ogromniaste szydełko nr 12 to jeszcze do tego doszedł sznurek bawełniany 5 mm.
Dla mnie, która bardzo często miała w rękach w trakcie robienia druty nr 2, a nawet 1,5 tak grube szydełko było nie lada wyzwaniem.
Aby sobie trochę ułatwić pracę zrobiłam podłużny dywanik.
Wyszedł całkiem spory i w sumie nieźle ciężki dywan.
Jak na użycie tylko 700 m sznurka dywan ma wymiar 130 cm x 80 cm.





niedziela, 15 stycznia 2017

Tuli - kocyki

A ja nadal eksperymentuję z szydełkiem.
Tym razem powstały tuli- kocyki.
Przeglądając internet w poszukiwaniu inspiracji na szydełkowe twory zauważyłam ,że jest sporo takich mini kocyków z maskotkami ,które mają zastępować przytulankę.
Bardzo spodobał mi się  ten pomysł i postanowiłam zrobić takie mini kocyki.
Najpierw powstał kocyk w kształcie gwiazdy z wielorybem, a potem z sową.
Mini kocyki zostały wykonane z bawełny Dropsa, a maskotki wypełniłam kulką silikonową.
Tuli - kocyki są wprawdzie niewielkie, bo mają ok. 30-32 cm, ale takie właśnie mają być :)
Jeśli ktoś chciałby przytulić się do takiego tuli-kocyka to zapraszam na DaWandę  :)











środa, 16 listopada 2016

Piernisie


Wprawdzie to nie misie, ale wyglądają równie słodko co pluszowe misie :)
Zanim przystąpię do pieczenia pierniczków Aganiok , które piekę z tego przepisu tutaj i tutaj postanowiłam w tym roku zrobić również szydełkowe pierniczki.
W ubiegłym roku podchodziłam do nich jak do jeża myśląc,że ich wykonanie jest trudne.
Z tego błędnego myślenia wybił mnie ten filmik, który nakręciła autorka bloga SZKOŁA SZYDEŁKOWANIA, za który Jej bardzo dziękuję.
Zachęcam do spróbowania zrobienia takich pierniczków i tych z mąki też :), a jeśli ktoś woli "gotowca" zapraszam tutaj






czwartek, 10 listopada 2016

piątek, 7 października 2016

Virustuch

Nie jest to żadne ostrzeżenie o wirusie w sieci, chociaż to zależy.... :)
Od czasu do czasu zaglądam do internetu by znaleźć jakiś bodziec do kolejnego dziewiarskiego działania.
Jako ,że teraz uczę się szydełkować więc odwiedziłam bloga Szkoła szydełkowania .
I tam znalazłam tego wirusa :)
Faktycznie chusta szybko wciąga, a że jest bardzo łatwa w wykonaniu ,więc odkłada się jej odłożenie z rzędu na rząd :)
Znacie to : jeszcze jedno oczko, jeszcze jeden rząd:)
Chciałam tylko spróbować czy będę umiała zrobić, a ani się spostrzegłam jak zużyłam motek Alize diva i powstał dylemat co dalej, gdyż więcej włóczki w tych odcieniach już nie miałam.
Pruć nie chciałam, bo jest to ostatnia rzecz, do której się uciekam gdy coś dziergam.
Tak więc poszukałam w zapasach i dokończyłam chustę.
Nie jest wprawdzie największa, ale da się nią omotać.








Corner to corner

Wzory szydełkowe nadal mnie intrygują.
Niedawno zobaczyłam w internecie próbkę ściegu  corner to corner (niestety nie wiem jak się to tłumaczy na jęz. polski).
Tak mi się ten wzór spodobał,że od razu poszukałam na YouTube filmiku i włączyłam jeden z wielu z instrukcją wykonania.
Wzór okazał się całkiem łatwy więc od razu zabrałam się do działania.
Na pierwszy raz powstały podkładki pod kubki.




Podkładki zrobiłam z bawełny więc spokojnie mogą być często używane i prane nie tracąc nic na na swoim wyglądzie. 
Po podkładkach nadal chciałam zrobić coś jeszcze tym wzorem i powstał damski szyjogrzej -"śliniak".
Wiem śmiesznie brzmi ta nazwa, ale nic nie poradzę taka właśnie mi się nasuwa gdy na niego patrzę :)

A oto rzeczony damski śliniak :)
Włóczka to melanż melanżów, czyli podwójna nitka włóczek wełnianych w melanżowych kolorach.









Myślę,że jeszcze nie raz wrócę do tego wzoru gdyż ma niezły potencjał :)