Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plantacja borówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plantacja borówki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 maja 2015

Borówkowy sad - rok drugi

W ubiegłym roku wczesną wiosną założyłam wraz z Mężem borówkowy sad, który wyglądał mniej więcej tak.

Tutaj widok z lata gdy borówki już dobrze się zadomowiły , a niektóre z nich wybiły nawet sporymi przyrostami w górę.



Niestety pomysł posadzenia borówek w dołkach wykopanych w trawie, do których następnie wsypywaliśmy kwaśny torf i po posadzeniu borówek obsypywaliśmy je korą  wcale nas nie satysfakcjonował i raczej drażnił.
Borówki najzwyczajniej gubiły się w trawie gdyż ta zbyt ekspansywnie zarastała na wykopanych dołkach pomimo jej regularnego koszenia :(


Tak więc w tym roku Mąż wraz z Synem przystąpił do akcji usuwania trawnika z części "borówkowej".
W między czasie doszliśmy do wniosku ,że dosadzimy jeszcze trochę borówek pomiędzy dotychczasowymi rzędami i tak znowu dołożyliśmy sobie trochę nowej "roboty".A widok tych nasadzeń pomiędzy trawą był iście kosmiczny.



Ale póki co już prawie finiszujemy z pracą.
Dołki z borówkami obsypaliśmy korą , a resztę podłoża zabezpieczyliśmy w inny sposób.
Mianowicie zamiast kupować "wagony" kory przycięliśmy swoje spore iglaki .które i tak miały być formowane na pewną wysokość, a następnie przycięte gałęzie zostały zmielone i rozsypane pomiędzy rzędami.
Ostatnią czynnością było położenie ciemnej maty, która ma chronić przed przerastaniem niepotrzebnej trawy i chwastów.
Oczywiście musimy jeszcze wysypać  korę lub igliwie na matę, ale to już później gdy uporamy się z zasłonięciem matą  całego  borówkowego pola.
Kolejnym etapem będzie osłonięcie pola siatką przed ptakami i mam nadzieję ,że zdążymy z tą czynnością zanim ptaki zaczną dobierać się do borówek :(

Tak były zabezpieczone siatką w ubiegłym roku  starsze borówki w innej części ogrodu ( widok na siatkę trochę słaby , ale jednak ją widać )



A tak wygląda pole borówkowe po usunięciu trawy, ale jeszcze w trakcie prac.
Na zdjęciu borówka trzyletnia dosadzona w tym roku.


Tutaj borówka czteroletnia posadzona w ubiegłym roku :)


Na tym zdjęciu widać jak niektóre gatunki borówek miały bardzo spore przyrosty w ciągu jednego sezonu :)


I jeszcze kilka starszych borówkowych krzaków obsypanych kwieciem, aczkolwiek i te młodsze czyli w sumie czteroletnie też mają sporo kwiecia w tym roku  :)


A propos kwiatów borówek - w zależności od gatunku mogą być koloru różowego lub białego , a także białozielonego.

Kwiaty różowe



Kwiaty białe




Kwiaty białozielone


poniedziałek, 7 lipca 2014

Borówka wysoka

W założeniu tego bloga miały być trzy główne tematy : LAWENDA , BORÓWKA I HANDMADE.
O lawendzie i handmade już trochę pisałam, ale o borówce jeszcze nie.
Tak więc czas na borówkę.

Zacznę może od początku dlaczego i po co borówka.

Otóż borówka wysoka zwana inaczej amerykańską jest rośliną ,która w moim ogrodzie  do ubiegłego roku nie pełniła jakiejś szczególnej roli (po prostu mieliśmy kilka krzaków ,które dawały nam smaczne owoce).

Aż do tej wiosny gdy moje zawodowe plany legły w gruzach i szukając jakiejkolwiek alternatywy na zmiany Koleżanka podsunęła mi pomysł abym swój ogród zamieniła w borówkowy.
Jako ,że miałam już kilka krzaków tej rośliny i wiedziałam jak  ona się  czuje w moim ogrodzie postanowiłam zaryzykować i zrobić ten krok.
Mąż wprawdzie był bardzo sceptyczny względem tego pomysłu gdyż to wiązało się z wycinką innych drzew owocowych i w sumie niezłym nakładem pracy fizycznej (zwłaszcza mojego męża).
Ale koniec końców jest taki ,że mamy borówkowe pole.
Wiem, że wielcy i duzi plantatorzy tylko się uśmiechną widząc to moje małe poletko ,ale na razie, na nasze możliwości (zwłaszcza terenowe) i tak jest ogromne hi hi.


Tak wyglądało  mniej więcej nasze pole (jego część ) na wiosnę gdy posadziliśmy krzewy.


A tak wyglądały już pierwsze owoce na nich :)





Jeszcze nie dawno owoce zaczynały dopiero nabierać koloru i wyglądały tak


a dzisiaj niektóre prezentują się już tak :)



 I oto pierwsze zebrane owoce :) Tak więc sezon borówkowy mogę ogłosić za otwarty :)


Myślę ,że z wielkości niektórych borówek (kwestia odmiany) mogę być już dumna ,a to dopiero początek :)


Tak ta borówka jest wielkości monety 2 złotowej i nie jest to odosobniony przypadek ,ani wybryk natury  :)