Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romanian point lace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romanian point lace. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

Zielony serwetnik

Kiedyś z myślą o wiośnie  zrobiłam serwetnik w kolorze soczystej zieleni :) , a wykonałam go w technice koronki rumuńskiej .
Jako ,że ostatnio ta technika stała mi się znów bardzo bliska postanowiłam mu zrobić kilka nowych zdjęć i tutaj go pokazać.
Razem z serwetnikiem w komplecie są opaski na serwetki ( może kogoś to zaciekawi )






sobota, 7 lutego 2015

Tulipany

W oczekiwaniu na wiosnę powstały takie oto tulipany wykonane techniką arabeski ( czyli inaczej koronki rumuńskiej )
Bukiet wyszedł całkiem spory , bo ma około 50 cm długości i 46 cm szerokości.






piątek, 23 stycznia 2015

Jajko -żonkil

Koronka rumuńska to technika ,którą nadal zgłębiam, aby moje projekty były interesujące pod względem różnorodności ściegów. 
Tym razem nauczyłam się szerokiego sznureczka ,który zamierzałam wykorzystać w moim nowym projekcie jakim jest jajko - żonkil.


I tak oto powstało takie oto jajko, które pod względem wielkości może uchodzić raczej za strusie :) gdyż ma przeszło 30 cm długości i prawie 25 szerokości w najszerszym miejscu.






piątek, 9 stycznia 2015

Serca dwa :)

Na tym blogu jeszcze nie pokazywałam niczego co byłoby zrobione techniką koronki rumuńskiej zwanej też makramą szydełkową lub romanian point lace.
Myślę więc,że czas najwyższy tę zaległość uzupełnić zwłaszcza ,że znów nagromadziło mi się w głowie sporo pomysłów z wykorzystaniem  właśnie tej techniki :)
Niestety koronka rumuńska jest dość czasochłonna dlatego też często przegrywa u mnie z drutami gdyż jakakolwiek robótka na drutach wychodzi o wiele szybciej.
Tak czy inaczej skoro pomysły są i zastosowanie do gotowych wyrobów również, więc trzeba wykorzystać tę chwilę natchnienia skierowaną w tym kierunku :)
A z tego "natchnienia" na początek powstały dwa serca , które zostały wykorzystane do dekoracji z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka :)
Jako ,że serca musiały być zrobione dość duże aby były widoczne więc postanowiłam tym razem wykorzystać do tymczasowego przytwierdzania sznureczka makramowego  zwykłego jaśka.
Pomysł okazał się całkiem wygodny i skuteczny tak więc raczej na stałe zagości w moim sposobie tworzenia w tej technice.

A wyglądało to tak :




A tak wygląda efekt końcowy obu serc :)