czwartek, 10 grudnia 2015

Bombka kimekomi

Kimekomi to bardzo stara japońska technika przyozdabiania lalek i nie tylko.
Kilka lat temu "natknęłam" się na nią w internecie jako pomysł na bombki i bardzo spodobał mi się ten sposób przyozdabiania więc postanowiłam spróbować i ja.
Wtedy postało kilka bombek, serduszek i nawet niewielka choinka.
Teraz zrobiłam tylko jedną bombkę, ale kto wie może powstanie ich więcej.

A tak wygląda ta bombka, która tym razem nabrała dość folkowego wyglądu :)
Do jej tworzenia użyłam sznureczka makramowego , który wykorzystuje się w koronce rumuńskiej.







czwartek, 3 grudnia 2015

Pierniczki i śnieżynki

Skoro grudzień już za progiem czas na coroczne "pierniczenie" i upieczenie pierniczków zwanych "AGANIOK".
Ciasto do ich wykonania musi leżakować minimum 4 tygodnie więc powstało już jakiś czas temu z tego przepisu,a wykonanie  jest tutaj .
W tym roku upiekłam je trochę wcześniej by zdążyć z nimi na "Mikołajki", a będąc w śnieżynkowym "wirze" zrobiłam maciupkie śnieżynki na szydełku by przyozdobić nimi paczuszki z pierniczkami :)









wtorek, 1 grudnia 2015

Śnieżynki

Szydełkowanie jako technika nie jest moim "konikiem" i raczej omijałam je w swoich wytworach szerokim łukiem (wyjątek stanowi koronka rumuńska ).
Jednak w tym roku postanowiłam się przemóc i nauczyć się robić szydełkowe śnieżynki.
Wpisałam zatem w wyszukiwarkę nauka śnieżynek na szydełku i to był strzał w dziesiątkę.
Idąc tym tropem ,który wpisałam w linku zobaczyłam bardzo ładną śnieżynkę , którą też chciałam zrobić.

I zrobiłam :) i powstało ich nawet kilka.



 W ten oto sposób załapałam "śnieżynkowego bakcyla "
Potem były poszukiwania na pintereście innych schematów, z których oto powstały kolejne szydełkowe śnieżynki.










W efekcie powstała mała kolekcja ,która zawisła na dość specyficznej choince w moim miejscu pracy :)


 A na szybie powstała styropianowa choinka w towarzystwie wycinanych śnieżynek :)
(a wytrawni obserwatorzy dopatrzą się nawet kawałek mnie :)



środa, 25 listopada 2015

Nocny motyl

Było lato i jak to latem bywa, latały sobie gdzieniegdzie motyle.
A gdy tak latały to się męczyły i na czym im pasowało drzemkę ucinały.
I ja właśnie takiego jednego nocnego motyla w trakcie jego snu "upolowałam"  :)
Przysiadł sobie niewinnie na siatce, która służyła borówkom za ochronę przed ptakami.
Tym motylem był zawisak powojowiec o całkiem sporych rozmiarach.


  Gdy tak wspomniałam sobie o tym motylu przypomniał mi się również pewien szal w czarnym kolorze, który niedawno zrobiłam.
Szal jest równie zwiewny i lekki jak ten motyl w locie stąd też te spójne skojarzenia.

Zrobiłam go z włóczki Grignasco Merinosilk 25 jednym z wzorów estońskich.
Jego wymiar to 170 cm x 60 cm




I to tyle letnio motylich wspomnień :)


środa, 11 listopada 2015

Dziecięce szyjogrzejki

Pora chłodów i przeziębień jest już prawie tuż pod drzwiami.
Tak więc najwyższy czas aby wydziergać coś co będzie nas i nasze pociechy przed tym chronić.
Ja wydziergałam ostatnio takie oto małe szyjogrzejki, które będą grzały szyje dwóch małych dziewczynek :)
Mam nadzieję,że im się spodobają i będą chętnie po nie same sięgały i ubierały się w nie bez przeszkód.

Tym razem zdjęcia robione na szybko i w wieczornych ciemnościach, ale tak też czasem bywa.






Szyjogrzejki wykończyłam oczkami rakowymi aby nadać im ładniejszego wyglądu.








czwartek, 5 listopada 2015

Naszyjnik z kulką

Chciałam nauczyć się robienia kulek szydełkowo -koralikowych ewentualnie metodą peyote beading .
Niestety póki co nie podołałam własnemu wyzwaniu :(.
Jednak bardzo ,ale to bardzo chciałam zrobić wisior w kształcie kulki.
Tak więc metodą prób i błędów (bardziej tych drugich ) w końcu zrobiłam kulkę z oplotem ażurowym.
W sumie w ażurach jestem niezła.
Sporo ich przecież zrobiłam jako serwety na drutach, chusty i szale :)
Za wzór posłużyła mi ażurowa serwetka z koralików, którą nalazłam na tej stronie  .
Kulka miała być zwieńczeniem, taką wisienką na torcie do naszyjnika , który wykonałam w technice
Tubular Herringbone Stitch 
Już kiedyś robiłam podobny naszyjnik ( biały ) i ten też jest na 6 koralików w okrążeniu.
Po ułożeniu na płasko ma ok. 72 cm, a kulka ok 4 cm.
Dodatkowo własnoręcznie wykonałam pudełko dla niego :)










niedziela, 1 listopada 2015

Szal "Ogoniasty"

W ramach "utylizacji" włóczkowych zapasów połączyłam dwie włóczki , a mianowicie Merinosilk 25 firmy Grignasco i Lace firmy Regia.
Z tego oto połączenia powstał ciekawy melanż w odcieniach fioletu, z którego wydziergałam szal według własnego pomysłu :)
W tym oto projekcie zamiast standardowego prostokąta wykorzystałam kształt równoległoboku.
Może nie jest on idealnie matematycznie obliczony( raczej bardziej "na oko" ), ale chciałam wykorzystać inny kształt na końcach szala dzięki dodawaniu oczek na początku i odejmowaniu ich na końcu.




 Szal wyszedł całkiem spory 214 x 35 cm i zużyłam na niego około 600 m włóczki.










Niestety pomimo słonecznej pogody było mi ciężko aby uchwycić idealnie rzeczywisty kolor szala.
Stąd raczej jego nazwa "Ogoniasty" niż pięknotka, która pozuje razem z szalem na pierwszym zdjęciu :)