wtorek, 23 maja 2017

Festa del limone

Bardzo lubię miłe niespodzianki, a zwłaszcza te od losu przez nikogo nie planowane :)
Tak było akurat w sobotę 20 maja gdy będąc chwilowo w Monterosso okazało się ,że akurat w tym dniu jest dzień zwany "Festa del limone ".
W tym dniu całe miasteczko jest przyozdobione owocami cytryny.
Zresztą sami zobaczcie jakie to urocze święto :)












Wieża Eiffla i ławeczka zakochanych :)




C
Cytrynowy ogród :)



czwartek, 11 maja 2017

Instagram

Wszyscy mają Instagram , mam i ja :)
Tak wiem, jestem z lekka opóźniona w tej kwestii , ale ja już tak mam ,że bardzo długo "dojrzewam" do wielu nowinek.
Założyłam , go trochę z ciekawości, a trochę dla sprawdzenia czy innym też podoba się to co teraz dziergam.
I o dziwo pomimo iż nadal nie rozumiem zależności pomiędzy jakością zdjęć , tudzież treścią na nich ,a polubieniami nawet podoba mi się instagram.
Zdobywam tam więcej lajków niż na fejsie, a jestem tak dopiero kilka dni więc może nie jest najgorzej z moimi pracami.

A oto moja ostatnia czyli mała żyrafa.





poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Psiak

Jak to w życiu bywa wszystko i wszyscy przemijają , a tym co zostają często pozostaje smutek.
Tak też było z naszą psiną Bertą ,która przeżyła równo 15 lat psich, a w przeliczeniu na ludzkie jako duży pies 118 lat :)


Na osłodę smutku zrobiłam Synowi takiego oto psiaka.
Wzór znalazłam tutaj 












niedziela, 9 kwietnia 2017

Aaaa kotki dwa :)

A ja nadal dziergam szydełkiem.
Tym razem zajęłam się maskotkami i powstały takie oto koty.
Najpierw powstał taki.




A potem zrobiłam jeszcze takiego.
Oba mają ok 30 cm.




Pufa królik

Jakiś czas temu pokazywałam moje zmagania ze sznurkiem bawełnianym na szydełku w postaci dywanu.
W ramach kolejnego eksperymentu z tym materiałem zrobiłam pufę w kształcie królika.
Tym razem pufa została zrobiona na drutach.
Jak na dość grube tworzywo jakim jest sznurek  bawełniany 5 mm musiałam użyć również i grubych drutów ( 8 mm).

Królik wyszedł całkiem spory, a i marchewa na której słodko śpi też jest dość pokaźna :)





piątek, 24 marca 2017

Daktylowiec i ślimak

Jako,że u mnie nadal "faza" bezglutenowa tym razem powstało szybkie ciasto na bazie daktyli.
Nie zawiera cukru ani tłuszczu czyli takie wiosenne fit.
Jest wilgotne , pyszne i co tu dużo mówić trzeba spróbować :)

SKŁADNIKI:

  • paczka daktyli = 200g 
  • 4 jajka 
  • 1 szklanka mąki jaglanej 
  • 1 szklanka mielonych orzechów ( u mnie arachidowe) 
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki kakao 
  • 2 łyżeczki przyprawy do pierników 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 kieliszek rumu lub czystej wódki wg. uznania 
  • 1 garść owoców goji 
  • 1 garść rodzynek 

WYKONANIE:
Daktyle umieścić w garnku , dodać niewielką ilość wody i chwilę gotować.
Przestudzić, a następnie przy użyciu blendera zmiksować na papkę.
Jajka ubić na puszystą masę.
Następnie dodawać po kolei : masę daktylową, mleko , sodę i proszek a następnie po lekkim przemieszaniu mikserem mąki.
Wymieszać na jednolitą masę i dodać jeszcze rodzynki i owoce goji.
Przemieszać łyżką i wyłożyć na brytfannę.
Włożyć do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec ok. 50 minut,  a raczej do suchego patyczka gdyż każdy piekarnik jest inny.:)

Smacznego :)

A skoro słodko i leniwie to przedstawiam ślimaka -grzechotkę.
Aby nam również każdy dzień mijał spokojnie i leniwie jak temu ślimakowi :)




środa, 22 marca 2017

Dywan ze sznurka

Coraz bardziej lubię eksperymenty z szydełkiem w dłoni :)
Tym razem wykonałam podwójną próbę swoich sił, a mianowicie nie dość ,że zakupiłam ogromniaste szydełko nr 12 to jeszcze do tego doszedł sznurek bawełniany 5 mm.
Dla mnie, która bardzo często miała w rękach w trakcie robienia druty nr 2, a nawet 1,5 tak grube szydełko było nie lada wyzwaniem.
Aby sobie trochę ułatwić pracę zrobiłam podłużny dywanik.
Wyszedł całkiem spory i w sumie nieźle ciężki dywan.
Jak na użycie tylko 700 m sznurka dywan ma wymiar 130 cm x 80 cm.