Są bardzo podobne do włoskich cantucci z tym ,że nie są aż tak twarde i również nadają się do dłuższego przechowywania jeżeli się to komuś uda :) :) :)
Poszukując jakiegoś idealnego przepisu widziałam ,że i w Algierii są one bardzo popularne i występują pod tą samą nazwą, ale w końcu to było kiedyś zamorskie terytorium francuskie.
Tak czy inaczej w tych przepisach była woda pomarańczowa,o której istnieniu się właśnie dowiedziałam , a której nie miałam więc jej aromat zastąpiłam skórką pomarańczową.
Zrobiłam jeszcze inną modyfikację więc raczej nie mogę mówić ,że te ciastka są oryginalnymi croquettes, ale sedno pozostało czyli oliwa z oliwek ,która właśnie nadaje większą miękkość tym ciastkom w porównaniu z cantucci.
SKŁADNIKI:
- 400 g mąki tortowej
- 180 g cukru trzcinowego
- 1/2 szklanki płatków owsianych
- 3 jajka + 1 do posmarowania
- 70 ml oliwy z oliwek extra virgin
- 1 łyżeczka suszonych kwiatów lawendy
- 100 g migdałów
- 100 g skórki pomarańczowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
WYKONANIE:
Piekarnik rozgrzać do temp. ok 180 stopni.
Migdały włożyć do woreczka i tłuczkiem do mięsa trochę rozbić niezbyt się starając, a i tak ten proces przyspiesza zwykłe krojenie nożem.
Następnie wszystkie suche składniki włożyć do miski i wymieszać.
Jajka i oliwę wymieszać widelcem w osobnym naczyniu.
Połączyć ze suchymi składnikami i uformować dwa wałki, które następnie wyłożyć na blaszkę i posmarować rozbełtanym jajkiem.
Piec w nagrzanym piekarniku na rumiano.
Następnie po upieczeniu lekko przestudzić i pokroić ostrym nożem na kromki.
Kromki ułożyć na blasze i opiekać jeszcze raz z każdej strony przez około 10 minut.
Przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce.
SMACZNEGO :)
Bardzo ciekawy i apetyczny przepis, Fajna ta "paryska " sesja :o)
OdpowiedzUsuń